Ślub | Futra | Skóry | Buty | Uroda |
WEDDING | FURS | LEATHER | SHOES | BEAUTY |
Moda.com.pl - Portal Polskiej Mody | Bielizna | Dżins | Textil | Sklep | Akademia
| UNDERWEAR | JEANS | MEMBERS | KSIĄŻKI | KURSY
textil.com.pl Trendy | Pokazy | Nowe technologie | Ludzie branży | Targi | Rynek | Artykuły - Publikacje

W kuźni młodych talentów

Rozmowa z Modestą Rzepecką-Kozłowską, właścicielką firmy Modesta

Każdego roku firma przyjmuje na praktyki absolwentów szkół średnich i wyższych, pomaga w realizacji dyplomów wyższych uczelni. Gdzie wyszukuje talenty, czy konkursy dla projektantów to dobre miejsce?
Tak, to prawda. Młodym absolwentom pomagamy
od dawna. Obok Polaków mieliśmy studentkę z Holandii, Niemiec, Rosji. Są to bardzo konstruktywne spotkania i wiele uczymy się od siebie. Dzisiaj bardzo mało ludzi zgłasza się z prośbą o odbycie praktyk. Myślę, że nie chcą pracować w zawodzie, który kojarzy im się z garażem i lewizną. Na konkursach projektantów bywamy, nagradzamy, jednak nie poszukuję dziś nikogo dla siebie. Poziom nauczania w dalszym ciągu odbiega od potrzeb przemysłu.
Mam dziś stałą załogę wyselekcjonowaną przez długie lata. Dziś dbam tylko o to, aby cały czas rozwijali się. Dlatego cieszę się i pomagam kiedy studiują, doktoryzują się, uczą języków. Płacę za dostęp do serwera, z którego korzystają tacy potentaci jak LPP czy Solar. Dla mnie jest to dużo trudniejsze finansowo, jednak wiem, że dzisiaj za dostęp do wiedzy trzeba płacić. Ponad 50% załogi stanowią ludzie młodzi, jednak z 10-letnim stażem pracy u mnie.
Jest też niewielka grupa ze stażem pięcioletnim. Poza tym to weterani związani z firmą od początku. Mnóstwo młodych ludzi przewinęło się przez firmę, zostali tylko ambitni i kochający to co robią. Moim zdaniem prawdziwych talentów było niewiele.

F
irma przełamuje monopole – w 1991r. jako pierwsza prywatna firma odzieżowa zorganizowała pokaz kolekcji w łódzkim Grand Hotelu,
obecnie sama wykonuje materiały reklamowe – jak sprawdza się
taki sposób zarządzania.

Materiały reklamowe robimy rzeczywiście sami, ale tylko dlatego,
że przyśpiesza nam to przygotowanie się do kontraktacji. Na żadnej sesji nie mogliśmy dobrze sfotografować całej kolekcji. Poza tym pracujemy z dużym wyprzedzeniem i przepraszam, ale nie mam do nikogo takiego zaufania aby pokazać całość kolekcji na wiele miesięcy przed sprzedażą.

Kolekcje adresowane są do kobiet czynnych zawodowo,
a więc bardzo wymagających. Jaka będzie najnowsza kolekcja?

Bardzo, bardzo trudna i pracochłonna. Szkoda, że pozostaliśmy jedyną
polską firmą na rynku, która przywiązuje wagę do jakości swoich wyrobów,
a nie ilości sprzedanych sztuk. Ale to syndrom czasu w jakim żyjemy.
Pieniądz przesłonił oczy wszystkim i nie wiem czy zmieni się to kiedykolwiek.

W 1994r. zespół Włochów uczył przez trzy miesiące pracowników
Modesty jak profesjonalnie przygotować kolekcję do kontraktacji
i oferty targowej na Międzynarodowe Targi Poznańskie.
Czy dziś firma myśli o powrocie do Poznania?

Rzeczywiście, trzeba przyznać, że dużo Pan wie o firmie, o mnie.
Tak, Włosi pracowali u mnie dwukrotnie. Dużo nas nauczyli.
Tego nie przeczyta się w żadnej literaturze fachowej. Początki kontraktacji były trudne. Handel (właściciele sklepów) rozpieszczany i psuty przez naiwnych producentów nie tylko nie chciał kontraktować odzieży, ale nie chciał jej również kupować. Najlepiej akceptowana forma zaopatrzenia przez handlowców to „wypożyczalnia”. Biorą wtedy co chcą i kiedy chcą.
Zapłacą również kiedy chcą. Zawsze uważałam, że taki układ jest chory.
Byłam w mniejszości. Początkowo straciliśmy prawie 50% klientów.
Było ciężko, ale byłam konsekwentna. Dziś wiele firm polskich mnie naśladuje, ale jest im już dużo łatwiej. Obecnie dla kontraktacji jest duże zrozumienie. Profesjonalni handlowcy wiedzą, że dzięki wcześniejszym zamówieniom mogą skoordynować swoje dostawy, zapewnić im właściwą jakość  i kolorystykę. Oczywiście biorą na siebie odpowiedzialność za wcześniej złożone zamówienia, ale rola producenta jest dużo trudniejsza.
Ja muszę przygotować właściwą kolekcję i mimo zgodności z trendami, może ona nie znaleźć akceptacji u klientów. Trzeba zrobić drugą. Jest to bardzo czasochłonne i kosztowne. Można nie zdążyć. Poza tym sama finansuję całą produkcję i aby ją sprzedać udzielam opóźnionego terminu płatności. Następnie cały czas dyscyplinuję swoich klientów, aby zebrać należne mi pieniądze. Odnośnie uczestnictwa w targach, to od 1994 roku nie uczestniczyliśmy w żadnych targach krajowych. Byliśmy natomiast wiele razy za granicą, tam gdzie targi dopiero się rozwijają i jest nimi duże zainteresowanie. W tym roku nastąpi powrót firmy do Poznania na Next Season.
Zobaczymy co dalej.

Rozmawiał: Andrzej Wrzesień
Foto: Modesta Press
8 marca 2007, godz. 13:26

Twoja opinia na ten temat!

Wypowiedzi są prywatnymi opiniami użytkowników.
Moda.com.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Moda.com.pl zastrzega sobie prawo redakcji, skrótów, bądź usunięcia opinii.


Copyright 1998-2009 by moda.com.pl